listopad4

Jego fochy...

dodano: 4 listopada 2010 przez wiolamyszka


Wiecie... Czasem zastanawiam się czy ja w domu nie mam baby...

Trzeba coś załatwić w urzędzie, to ja idę- bo on się wstydzi; trzeba zarejestrować auto, to ja idę- bo on się wstydzi; trzeba zadzwonić to mechanika, to ja dzwonie- bo on się wstydzi, boi się; trzeba zadzwonić i poprosić o przysłanie ważnych informacji, to ja dzwonie- bo on nie wie co powiedzieć; trzeba pit w skarbówce wypełnić, to ja wypełniam- bo on ma brzydkie pismo...

 

Jak coś powiem (nawet w żartach) to foch i to taki typowy jak dla kobiet! Przestaje się odzywać i nie odpowiada na pytania. A jeśli tracę już cierpliwość to słyszę odpowiedz: "Domyśl się" albo "Zgadnij" albo "Przypomnij sobie."

A ja jestem jak typowy facet... nie pamiętam jakiś przedoptopowych spraw, nie interesują mnie jakieś żarty, wole konkretne sytuacje (a nie domyślanie się!!!!), nie lubie i nie umiem strzelać fochów...

Czasami mam wrażenie, że zamieniliśmy się jakimś cudem rolami.

 

Wkurza mnie jego "zacofanie", obrażanie, ten strach przed komunikacją z ludźmi, ta nieumiejętność załatwienia czegokolwiek, ta nadzwyczajna wrażliwość i uczuciowość.  Momentami wygląda jak facet z tej reklamy "A może mama mi ten kredyt załatwi..."

Boje się z moja córka to odziedziczy. Nie chce żeby nie umiała załatwić ważnych spraw, nie chce żeby wstydziła się ludzi, nie chce żeby była tak nieporadna jak jej ojciec.

Najgorsze, że nie wiem jak to zmienić... Choć odrobinę...




Dodaj do:


Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
misiek_witch 4 listopada 2010 misiek_witch napisała:

kiedyś też miałam takiego chłopaka, normalnie horror. To tak jakbym miała duże dziecko O.o jak co nie po jego myśli to foch :P i wszystko robić za niego bo mu jakoś "głupio" a nam nie ? współczuje... ale jak to zmienić to nie potrafię Ci doradzić. Może męczyć i jeszcze raz męczyć plus stawiać przed sytuacją dokonaną.


zgłoś
misiek_witch 4 listopada 2010 misiek_witch napisała:

a mała tego nie odziedziczy :) to chyba kwestia wychowania


zgłoś
mrazniewska 5 listopada 2010 mrazniewska napisała:

Bo jak pokażesz że umiesz dużo rzeczy załatwić, że radzisz sobie w wielu sprawach to facetom to na rękę, bo po co oni mają się wysilać. Czasem trzeba grać nieporadną i powiedzieć: "kochanie, przecież Ty na pewno sobie poradzisz" :) Czasem trzeba zmusić, bo albo pójdziesz i załatwisz albo nie będzie załatwione, bo ja tego nie zrobię :)


zgłoś
Konto usunięte 26 listopada 2010 Konto usunięte napisała:

jak bym czytala o moim moj tez sie obraza o byle (gu.......o)