Torby spakowane, prezenty zapakowane, życzenia dla współlokatorów napisane i jutro z samego rana wyjazd do rodziny... Prawdopodobnie dopiero po powrocie napiszę co się działo w święta i jak wyglądał mój ślub (którego zaczynam się panicznie bać), więc... WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, SPOKOJNYCH I RADOSNYCH ŚWIĄT, WIARY W LEPSZE JUTRO, SPEŁNIENIA MARZEŃ, DUŻYCH WYGRANYCH W...
Stwierdziłam, że nie będę przejmować się ślubem i tym całym zamieszaniem. W końcu NIE WOLNO mi się denerwować ;-) :-p Moja dzidzia ma dzisiaj etap ciągłego szału w brzuszku... :-) Kręci się, przewraca, kopie, gilgocze, puka itp Poprostu zwariowała moja Zosia :-) Chyba chciałaby już wyjść... I co tu kłamać... Ja też chciałabym ją już przytulić i zobaczyć...
NIe wiem czy mam być zła czy smutna... W sumie to wszystko po trochu... Kilka dni temu mój "kochany" dziadek napisał, że na ślub nie przyjedzie, bo będzie źle się czuł w towarzystwie mojej mamy (nie lubią się za bardzo i szczerze ja też za nim nie przepadam, ale to MÓJ DZIADEK). Że nie chce czuć się skrępowany itp Chciałam odpisać, że to głupie, że jestem jego...
Poznaliśmy dzisiaj datę naszego ślubu :-D 28 grudnia... Nie chce chwalić dnia przed zachodem słońca, ale chyba nasi rodzice się uspokoili :D Aleeee... do ślubu jeszcze kilka dni pozostało (tfu tfu tfu) hehe A moim jedynym problemem jest znalezienie złotych pantofelków :-) Obeszłam pare sklepów i nic... Albo "coś" na 10cio centymetrowych szpilkach :-/ Garnitur...
Wiecie?? Znaleźć (w miarę tanią) sukienkę na ślub cywilny dla pani z bąbelkiem z przodu to stosunkowo duuuuuuuuuuży wyczyn :-) Zwłaszcza jak nie ma kto doradzić. Dlatego wybrałam mało tradycyjnie... Zabrałam mojego mężczyznę na zakupy i kazałam jemu wybrać sukienkę dla mnie :-) Ku mojemu ździwieniu okazał się świetnym doradzcą i do tego bardzo obiektywnym....
Była taka drobniutka, delikatna i z takim zaufaniem patrzyła na mnie. I była TYLKO MOJA :-D Niby mam w rodzinie małe dzieci i się ich nie boje. Mam siostrę 10 lat młodszą i z tego co pamiętam to całkiem przyzwoicie szło mi zajmowanie się nią (nawet kiedyś jak miała kilka miesięcy, to umyłam jej pupe w zlewie hehe, bo rodziców nie było a ja się poczułam hihi) A teraz...
Wiecie... Jestem już w 31 tygodniu ciąży i zaczynam się bać. I co najśmieszniejsze nie porodu. Zaczynam sobie uświadamiać, że już niedługo, bo za dwa miesiące będę miała przy sobie małą istotkę, która będzie zależna TYLKO ode mnie i ewentualnie swojego taty. Boje się, że nie dam sobie rady z opieką nad maluszkiem. Przecież to taaaaaaka odpowiedzialność. Ten strach nie...
Jestem wariatką urodzoną w lutym i tym samym zakochaną w zimie :) Tyle czekałam na śnieg i mam. Ide drogą podskakuje, dreptam nogami, "chwytam" do ręki- jak dziecko. Czyta radość! A tak z innej beczki to rozbraja mnie mój apetyt. Potrafię wciągnąć ogromną ilość jedzenia na raz...Ostatnio moje drugie śniadanie wyglądało tak: 4 kanapki, kawałek ciasta,...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów