Wiecie... Jestem już w 31 tygodniu ciąży i zaczynam się bać. I co najśmieszniejsze nie porodu. Zaczynam sobie uświadamiać, że już niedługo, bo za dwa miesiące będę miała przy sobie małą istotkę, która będzie zależna TYLKO ode mnie i ewentualnie swojego taty. Boje się, że nie dam sobie rady z opieką nad maluszkiem. Przecież to taaaaaaka odpowiedzialność.
Ten strach nie polega na tym, że nie będę wiedziała jak zmienić pieluszki czy jak wykąpać maluszka. Boje się tego, że nie będę wiedziała, co i kiedy moja córeczka ode mnie chce, albo co chciałaby żebym przy niej zrobiła. Albo boje się tego, że np. źle ubiore i maluszek zachoruje.
Jest jakaś metoda, żeby pozbyć się tego strachu?
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
4 grudnia 2010 Konto usunięte napisała:Kazda kobieta ktora spodziewa sie dziecka ma takie watpliwosci ale bez obaw . Instynkt maciezynski jest silniejszy od nas i z momentem pojawienia sie dziecka na swiecie matka wie co jest dla jej dziecka najlepsze. Powodzenie i serdeczne gratulacje:-)
5 grudnia 2010 AgaF21 napisała:Jesteśmy w tym samym wieku ale z tą rożnicą że ja mam już 11 miesięcznego szkraba:) i rozumiem doskonale że się bałaś.. ale wszystko przychodiz z czasem wszytskiego się nayczysz, ze wszystkim sobie poradzisz:) Trzymamy mocno kciuki:)
5 grudnia 2010 gonrad napisała:Samo wszystko przyjdzie. Jedyna metoda to uwierzyć w siebie i poczytać trochę poradników. W szpitalu Cię sporo rzeczy już nauczą. Zobaczysz będzie ok :). Jak masz gdzieś w rodzinie jakiegoś maluszka to możesz trochę poćwiczyć opiekę. Jak nie to i tak DASZ RADĘ. Ja też się bałam.
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
nie martw sie to minie wraz zpojawieniem sie coreczki ;-) bedziesz wiedziala co i jak;-) wiekszosc nas ma obawy;-)