Dzisiaj z rana dostałam smsa od koleżanki z uczelni, że już urodziła swojego synka :-) I może to co poczułam to nie była zazdrość, ale uświadomiłam sobie, (że chce tak jak ona,) że już chce mieć swoją małą córeczkę przy sobie!! TERAZ, ZARAZ, JUŻ!! A tu jeszcze miesiąc :-)
Aleeee... Wczoraj usłyszałam od lekarza, że już wszystko zbliża się do rozwiązania :-) I że mam prawo czuć te skurcze, które czuje i że jeśli się urodzi nawet teraz to najprawdopodobniej nie uznają mojej córeczki za wcześniaka (co mnie bardzo martwiło). Za dwa tygodnie mam się zgłosić na badania (usg itp) chyba, że urodzę (jak to lekarz powiedział... "co go wcale nie ździwi")... A później pozostanie nam czekać :-)
Co nie zmienia faktu, że ja chce już TERAZ ją mieć :-D Kurczę... Niby tak blisko, a jednak daleko :-)
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
6 stycznia 2011 karolka991 napisała:Końcówka ciąży jest najgorsza, też nie mogłam się doczekać aż maleńki będzie z nami a te ostatnie dni dłużyły się niemiłosiernie;)
6 stycznia 2011 enigma10 napisała:Korzystaj, dopóki dziecko jeszcze jest w brzuchu - wyśpij się na zapas, bo potem długo nie będziesz mieć okazji.
8 stycznia 2011 misiek_witch napisała:Też tak miałam :P chciałam już a nie później :) ale i tak urodziła się w terminie choć już 4 m-ce przed były obawy, że urodzę ;P ale mała twarda była hihi :P
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
Dasz radę Kochana ;)) 3mam kciuki i relaksuj się póki jeszcze możesz ;))