Opiszę tak na szybko :-) Bo obiecałam, że będę grzeczna i nie będę z łóżeczka wychodzić :-)
Już wczoraj wieczorem coś było nie tak, troszkę brzusio mnie pobolewał. Dzisiaj umówiłam się z koleżanką na 11, a o 12... Jak mnie coś chwyciło... Automatycznie słabo mi było, bardzo bolał brzuch. Wszyscy współlokatorzy się zbiegli i tak siedzieli. Próbowałam dodzwonić się do meża, ale na próżno. Po 13 w końcu oddzwonił.
- Wiesz kochanie... Pospiesz się z tej pracy.
- A co sie dzieje?
- A po co ja mogę do ciebie tyle dzwonić?
- A co rodzisz??
- A co? Myślisz, że żarty sobie z ciebie robie?
- O kur...
- Tylko spokojnie tam. Bo jak narazie to mnie tylko brzuch boli i nie wiem na 100 % co to jest :D
Już po chwili był w domu. Tak przed 14 byliśmy już w szpitalu. Lekarka po KTG i po badaniu stwierdziła, że to jeszcze nie poród, ale mam już rozwarcie na 3 cm :-) I powiedziała, że mogę zacząć rodzić w każdej chwili.
Po negocjacjach zgodziła się odesłać mnie do domku.
Córeczko... Czekamy na Ciebie...
Komentarze moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto
29 stycznia 2011 kathiee napisała:W dzień terminu pojechałam do szpitala, okazało się, że mam regul;arne skurcze których ja nie czułam i że zaczynam rodzic;)) podpieli kroplówkę, przebili wody i zaczęło się;)) 3mam kciuki Kochana za Ciebie!!
1 lutego 2011 misiek_witch napisała:ja rozwarcie 3 cm miałam już 2 miesiące przed porodem ;D a i tak urodziłam w terminie !:) życzymy szczęśliwego i króciutkiego rozwiązania i czekamy na malutką !!:)
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów
Ja tydzień przed terminem miałam rozwarcie 3cm i lekarz powiedziałże w każdej chwili moge zaczac rodzic a jak nie zacznę to w dzien terminu mam byc w szpitkau.. no i nie zaczęłam ;)