Notki w archiwum:

luty25

Dwa tygodnie minęło...

dodano: 25 lutego 2011 przez wiolamyszka


I dajemy sobie całkiem dobrze radę :-) Jak się budzi to się "pieszczochamy" :-) Choć najczęściej po przebudzeniu jestem traktowana (a w zasadzie mój policzek) jak jedzonko... Ale to śmieszne. W nocy śpi już co 5 godzin (tak mniej więcej), a ostatnia pobudka, albo dwie ostatnie są krótsze. Co 2-3 godzinki. Aaaaaa... No i dziś nad ranem odpadł jej pępuszek. Nareszcie,...



luty21

11 dzień mojej niuni :-)

dodano: 21 lutego 2011 przez wiolamyszka


Wstaje 2 do 3 razy w nocy, w dzień czasem lubi zaszaleć :-) A tak ogólem to ciągle śpiocha :-) Uśmiecha sie najpiękniej na świecie (powoli już świadomie), rozbraja mnie jak kąsa mnie w szyje i pryka jak obłąkana... Najśmieszniejsze jest to, że jak się obudzi to nie płacze tylko "ogląda" telewizor... Tata... Hmmm... Tata sprawuje się na medal. Jestem z niego...



luty13

10 luty... Moje urodziny i już nie moje... ;-)

dodano: 13 lutego 2011 przez wiolamyszka


Więc tak w skrócie... Od 10 lutego, od godziny 18 urodziny już nie są tylko moje :-) MAM JĄ PRZY SOBIE!! MOJĄ MAŁĄ ZOSIE! "Moją małą niespodziankę" ;-) W sumie to czułam się dobrze i nic nie zapowiadało porodu. Po paru bólach stwierdziłam, że jedziemy do szpitala i nie to, żeby jakoś strasznie mnie bolało, tylko było to zbyt regularne skurcze żeby nie...




Wiecie... Od jakiegoś czasu zastanawia mnie jedna rzecz... Dlaczego to mężczyźni opijają narodziny dzieci? Jakim prawem? Przecież to święto dziecka, dlatego że się narodziło, że urosło, że się "stworzyło"... To tak samo święto matki... bo to ona męczyła się w ciąży przez 9 miesięcy (wymioty, bóle pleców, ciągle bieganie do toalety, puchnące stopy i ręce,...



luty1

Problem mieszkaniowy...

dodano: 1 lutego 2011 przez wiolamyszka


Zacznijmy od tego, że dzidzia bardzo mocno chwyciła się brzucha mamy i coś wyskoczyć nie chce, a mąż chodzi i ciagle pyta kiedy rodzę :-) Na nic gadanie do brzuszka żeby wychodziła, bo tam ciemno, ciasno, nudno :-) Nie słucha się nic a nic hehe Jedynym problemem jest to, że boli mnie brzuch i plecy... Czasami nie do zniesienia :-/ Śniło mi się dzisiaj, że urodziłam. Ale to...