marzec5

Pomysł na chrzest, bez "POMOCY"...

dodano: 5 marca 2011 przez wiolamyszka


Wymyśliłam!! Wymyśliłam jak ominąć "pomoc" (dobrze powiedziane... "POMOC", bo to tylko zawracanie gitary i wciskanie swoich racji a nie pomoc) naszych rodziców przy chrzcie.

I wymyśliłam AŻ DWIE OPCJE :-D

1. Zrobimy chrzest, albo u nas w Szczecinie, albo u rodziców w "naszej miejscowości". Obiad robimy sami, wszystko sami.

2. W najbliższym czasie przychodzi mi zwrot podatku z pracy za granicą i możemy zrobić w restauracji. I też wybierać wszystko sami :-)

Najwidoczniej pomysł spodobał się też mężowi, bo aż podskaiwał i nie wierzył że to możliwe. Bo prawda jest taka, że nie mamy pieniędzy i gdyby nie te "genialne" pomysły to bylibyśmy skazani na wtrancanie się naszych rodziców. I już niedługo czeka mnie rozmowa ze wszystkimi, że wódki nie będzie... Aj... To będzie dla większości szok. Ale wygram tą wojnę. Na wtrącanie się w mój ślub i wesele pozwoliłam i nie czuje się z tym dobrze. Teraz będzie inaczej :-)

A swoją drogą to znalazłam trzy sposoby na uspokojenie i usypianie malutkiej. Jedna technika to niezawodny odkurzacz :-) Tylko nogą macha jak słyszy odgłos :-) Druga technika to oglądanie telewizora... Najlepiej sprawują się bajki, bo kolorowe, rusza się dużo... Trzecia technika to piosenki z dużą ilością basu (wiedziałam o co prosić pod choinkę 3 lata temu hehe głośniki są niezawodne) albo COMA :-) Dosyć nietypowy gust jak na maluszka, ale to naprawdę działa!!

Pozdrowienia od śpiącej Zosi i jej mamy :-) :-*




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
kathiee 6 marca 2011 kathiee napisała:

Moja Ama teraz zasypia tylko przy telewizorze - włączmam, kładę się i ..śpi ;)