marzec22

Plac zabaw, czyli główne miejsce wydarzeń.

dodano: 22 marca 2012 przez wiolamyszka


Ostatnio zauważam, że moja Zosia to prawdziwe dziecko do zabaw z innymi maluchami. Zaczyna czuć się bardzo dobrze w środowisku społecznym ;)

Tak bardzo martwiłam się, że nie ma kontaktu z innymi dziećmi- no jak na zlość wycieki na plac zabaw kończyły się tak, że albo dzieci nie było do zabawy, albo jak były to inni rodzice nie pozwalali się brudzić, albo nie mogły "pobawić" się z Zośką. Takie dziwne izolowanie od innych. A na zajęcia grupowe- najzyczajniej w świecie mnie nie stać :/ Jak to mówią pech!

Ale... :D Odkąd robi się ciepło, to na placu zabaw pojawia się co raz więcej dzieci. Z którymi mała może się bawić, albo nawet je poobserwować, posiedzieć w ciszy, powygłupiać się. Ze starszymi dziećmi też się bawi- pomagają robić jej babki z piasku, bujają na huśtawce. A ja za nic w świecie nie chce jej izolować od kolegów, a wręcz popycham w ich stronę. Dzięki temu Zosia robi się bardziej odważna, ciekawsza świata- wcześniej była ciut nieśmiała, ale rozkręca się na maksa ;)

I tak się rozkręciła, że dzisiejszego dnia, gdy na plac zabaw weszła starsza dziweczynka- jakieś 2,5- 3 latka, to Zośka podbiegła do niej z radosną miną i wyciągnęła rękę żeby podać jej "cześć" :D Niestety dziewczynka nie zrozumiała komunikatu Zosi, albo nie wie o co chodzi z podawaniem ręki i córka lekko posmutniała :/ Pierwsze porażki też uczą zachowań. Trochę mi się "bidy" szkoda zrobiło, ale za kare Zośka ze swoim kolegą podeptały koleżankę ;) haha

No... I pora na pierwsze piaskowe miłości :D Zosia znalazła sobie narzeczonego, który odwzajemnił jej uczucia. Ma na imię Bartek i ma 14 miesięcy haha Bawili się ze sobą do bólu. Wytargali się za ubranie, on jej czapkę ściagnął, dzielili się zabawkami, no i... Wyobraźcie sobie!! Przytuali się! I zabierali się za całowanie- ale jakoś tak wyszlo, że się poprzewracali ;) hihi Oczywiście Zosia namiętnie machała na pożegnanie i biegła za swą miłością :D Licze, że jeszcze się spotkają na placu, bo całkiem dobrze idzie im wspólna zabawa. 

Swoją drogą dziś miała wyjątkowego farta :) Na placu zabaw było, az dwójka dzieci w jej wieku :D Dziweczynka 15 albo 16 miesięcy (która o zgrozo!! dziś wyszła po raz pierwszy na plac zabaw do innych dzieci i na świeże powietrze, bo zabrała ją niania!! tak to z relacji niani siedzi cały czas w domu :/ przykre) i jej Bartuś haha Dziewczynka była skrępowana, cichutka, ale było widać, że chce się pobawić z Zosią (a ona z nią) i Bartkiem, niestety owa parka to dwa szaleńce i wspinali się na drabinkach, wchodzili na zjeżdzalnie, kręcili się na karuzeli, a dziewczynka nie wiedziała, nie potrafiła się bawić, bo po raz pierwszy miała styczność z placem zabaw :/

Oczywiście moja pociecha musiała narozrabiać, zaczęła marudzić i przeciskać się przez kraty placu zabaw- tak, że prawie utkneła jej głowa, a że była nieokiełznana :/ Wróciła do domu. W trakcie pogoniła 3 gołębie, goniła psa, zaczępiała pana z wózkiem! (Co ja się z nią mam?! Ci faceci to już pewnie myślą, że ja próbuje ich podrywać na dziecko! Bo ten mały szaleniec tak za nimi lata- za wszytkimi mężczyznami! za tymi bez wózków też!)

No i niejednokrotna wersja... "A Pani jest jej mamą?", "Tak. A czemu (Pan/Pani) pytasz??", "Bo ja myślałam, ze jest pani jej siostrą!!" albo "To Pani siostra? Bardzo jest do Pani podobna." ;) Już niejednokrotnie słyszałam, że "Całkiem dobrze się trzymam jak na mamę..." I weź ludzią wytłumacz, że ja naprawdę jestem młoda, ale nie mam ochoty im tego wyjaśniać- za dużo roboty i tylko się uśmiecham i przytakuje, albo nawet dziekuje hihi

 

Pozdrawiam Was serdecznie :D Wspaniałego piątku! 




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
primello 22 marca 2012 primello napisała:

Jakbym czytala o Lusi :)) starch przed hustwka i slizgawka juz minal jak reka odjol :)))
tyle tylko, ze moja bidulka nie umie sie dogadac z innymi dziecmi na placu zabaw bo poprostu ich nie rozumie :// troszke mi jej wtedy szkoda ale licze, ze w przedszkolu szybko sie nauczy i bedzie juz wszystko dobrze :D


zgłoś
wiolamyszka 22 marca 2012 wiolamyszka napisała:

Nauczy się, dogada :D Jak nie mową to czynami ;) Buziaczki


zgłoś
primello 22 marca 2012 primello napisała:

tez w to mocno wierze :))