maj17

Z przeceny - czyli grosze/ gorsze?

dodano: 17 maja 2012 przez wiolamyszka


Jak każdy rodzic chce dla mojej małej pociechy WSZYSTKIEGO co najlepsze! Chciałabym dać jej wszystko o czym tylko zamarzy... ale jak wiadomo... życie jest takie a nie inne i nie stać mnie na różne rzeczy. Głupi pluszak potrafi kosztować 40, a zabawki edukacyjne częstno nawet trzy razy tyle. Bajeczka, ksiażeczka to koszt około 20 złotych sztuka, a te najmniejsze to jakieś 10 zł. Ciuchy? Sami wiecie, że spodnie potrafią kosztować więcej niż wasze! Tym sposobem... choćbym chciała to i tak wole kupić jej paczke pieluch i czekolade do tego niż zabawkę. Niestety mojej Zośce (jak to dziecku) świecą się oczy na każdą zabawkę- szczególnie książki, lalki bobasy (a jak wiadomo te osiągają czasami ceny "prawdziwego dziecka" hihi ;D) i inne cacuszka ;)

Dlatego mamy z mężem taka technikę kupowania małej zabawek, (ciuszek niestety też- choć w sumie ubrania dostaje od kogoś z rodziny, więc wydadki na ciuchy są minimalne). Kupujemy Zosi rzeczy przeważnie z przeceny. Takie z wyprzedaży, końcówek serii itp Idąc tym tropem zdobylismy kilka perełek ;)

1. Lalka bobas. Kosztowała jakieś 25-30 zł. Nie pamiętam dokładnie bo to kilka miesiecy temu było ;) W jednej rączce ma funkcje mówienia: cześć, papa, w drugiej rączce ma funkcje mówienia: mama, tata (przez ciągłe używanie nagle przestała mówić), naciskając na brzuszek gaworzy, na nosek kicha, naciskając na policzki- śmieje się. W zestawie była butelka, puder, grzechotka, talerzyk, łyżeczka i widelec. Dla mnie jak za takie pieniądze to prawdziwa rewelacja! Lalki Zosia nie opuszcza na krok- bawi się kiedy tylko może ;) AUCHAN

2. Wózek z lalka. Szukaliśmy samego wózka, ale sam wózek kosztował 40 zł, a cena tego "kompletu" to niecałe 40 zł (38?) z czego lalka ma funkcje śmiania i płakania. Dodatkowo była butelka dla lali :) Wózek to strzał w dziesiatkę- lala to dla Zosi "dodatkowa" zabawka. AUCHAN

3. Dzisiejszy szał! Ksiązeczka! A w zasadzie teczuszka w kształcie domku (?).  W środku są 4 ksiązeczki: o kaczusce, o świne, o owieczce, o krówce. Książeczki mają to do siebie, że naciskając na pyszczek zwierzaczka- piszczą. W przodu mamy buźkę zwierzaka, a z tyłu... jego dalszą/ tylnią część ;) Książki, podaja nazwy małych zwierzątek- świni to prosiak itp Co mamy od tych zwierzątek, co lubia te zwierzaczki a czego nie.  Nasz maluch moze wyciągać i wkładać ksiązeczki w odpowiednie miejsca. Moja Zośka oszalała na punkcie tej teczuszki. Co chwile podlatuje do niej i otwiera teczkę i ogląda, naciska, karze mi czytać ;) Fenomen tego zestawu to właśnie cena!! Normalna cena to 30 zł! A dziś... Przeceniona była na.... 4,99!!! Mimo kilku małowidocznych uszkodzeń- WARTO! REAL

4. Kolejnym hitem jest komplecik (od babci i dziadka)- spódniczka i bluzeczka na ciepłe dni. Spódniczka jensowa z paseczkiem i niebieska bluzeczka- naprawdę urocza i wytrzymała ;) Jak wiemy ceny takich kompletów dziecięcych to jakieś 30 do 40 zł. A ten! 4,99 zł!!! PEPCO

5. Innym szałem (którego zdjęcia nie mam- bo leżą w aucie i czekają, aż Zośka dojdzie do siebie z tą alergią). To wspomniany już kiedyś zestaw do piasku. Wiaderko, łopatka, grabki, sitko, 4 fotrmki: koń, świnka, krowa, kogut (kolory do wyboru i kształt foremek). Tu też wiemy, że cena takiego zestawu to średnio 20 zł (ŚREDNIO powtórze), a wtedy kosztowało 4,99!!!

6. No i najsłynniejszy już na świecie. Biedronkowy Misiek Zośki który dostała od swojej cioci (mojej siostry- która ma 12, nie pracuje, nie ma pieniędzy, a każdy grosz sie dla niej liczy). Tu z ceną nie chce ściemnić, bo nie wiem, ale znając moją siostrę też fortuny nie wydała ;) A misiek cudowny. Kocha go nad życie!

 

Dodaje zdjęcia tych "przecenionych cudów". Jak dla mnie rzeczy z wyprzedazy nie zawsze są gorsze, bo jak wiemy dzieciom nie przeszkadzają drobne rysy na zabawkach, czy jakiej są marki, ale to jaki mają z tego ubaw. Jako mama o ubogich możliwościach- zachęcam do przeglądania przecen, końcówek serii, itp Czasem szkoda pieniędzy na "pełnocenowe" rzeczy, którymi nie bawia się nasze pociechy.

 

 

Na koniec dodam, że stan Zośki pogorszył się. Powróciła wysypka, którą zwalczamy nowym lekiem- który działa- w porównaniu do Zyrtecu. Niestety nie niweluje kaszlu jaki ma Zosia. Potwornie się męczy, a przy każdym gorszym napadzie wymiotuje i zaczyna już płakać. Wziewnik nie pomaga w takim stopniu jak powinien. Wizyta u lekarza... Cóż... Udało mi się znaleźć szpital z datą na 16 lipca- ale kazali dzwonić i się dowiadywać. Mój ginekolog jak poznał całą sprawę to powiedział, że postara się pomóc i zapytać kolegę i przyśpieszyć wizytę. Jak na złość. Nie mogę prywatnie znaleźć nikogo dobrego! Ręce mi się już podłamują. Zwłaszcza, że doszedł do tego cyrku mój mąż. Z chwilą gdy przeszedł na piekarnie i on zaczął mieć duszności i kaszel. Nie wiem już co z nimi robić. Trzymajcie za nas... ZA NICH! kciuki. Zosia właśnie śpi na moich książkach z uczelni ;) żeby tylko lepiej sie jej oddychało...

 

Pozdrawiamy was serdecznie i życzymy zdrowia!


photo
Gadający bobas z dodatkami!: 25-30 zł, AUCHAN Zdjęcie pochodzi z notki Z przeceny - czyli grosze/ gorsze?


Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 17 maja 2012 Konto usunięte napisała:

ŚWIETNIE ZORGANIZOWANA JESTEŚ SKORO POTRAFISZ TAKIE CUDENKA KUPIĆ ZA GROSZE,MI SIE NIGDY NIE UDAJE:-((


zgłoś
bozusia 18 maja 2012 bozusia napisała:

my tez mamy patent na oszczędzanie, zabawka porządna owszem pod choinkę , na dzień dziecka i urodziny od babć i chrzestnych ubranko (dogadane mamy jakie są aktualnie potrzebne), a że mamy chrześniaków u rodziców chrzestnych naszych dzieci to problem sam się rozwiązuje, w pepco tez kupuję, w auchan,lidl( polecam dźinsy dla dzieci), niedronka, reservet, h&m, 5 10 15 trafiam na wyprzedaże, kupuję na tablica.pl używki i ciuchlandy( jeśli mam czas zawsze coś wyłowię)


Pokaż pozostałe komentarze 3 ›
zgłoś
koniecczasow 8 listopada 2013 koniecczasow napisała:

Taka jest prawda, trzeba kombinować żeby za dużo nie wydać. U nas w domu podobnie, ubranek prawie nie kupujemy bo wszystko dostajemy od znajomych czy rodziny. Zostaje więcej na zabawki :) Teraz znowu Święta się zbliżają i szukam jakiegoś prezentu dla mojej córeczki. Mojej córce się mażą lalki bobasy berenguer http://lalki-berenguer.pl/pl/6-lalki-bobasy Ale one tyle kosztują że chyba cała rodzina będzie się musiała zrzucić.


zgłoś
koniecczasow 8 listopada 2013 koniecczasow napisała:

Chociaż w sumie takie składkowe prezenty to generalnie dobry pomysł. Czasem lepiej wydać więcej i mieć coś porządnego na dłużej. Jak myślicie?