wrze.17

Kolejny pechowy dzień...

dodano: 17 września 2012 przez wiolamyszka


Dziś dalszy ciąg kiepskiego dnia :/ Ja już nie wiem co się dzieje ;) Chyba gwiazdy nie są mi przychylne, albo planety nie tak się ułożyły :/

Nie mogłam zapisać małej dzisiaj do lekarza- no okej... nie mogłam się do tych babsztyli dodzwonić. Co udało się sygnał załapać to nie odbierały, a sekunde później jak dzwoniłam to był sygnał, że zajęte- czyli słuchawkę odkładają (ja juz znam ich taktykę)...

Zośka dzisiaj też dawała popalić, a jakieś pół godziny temu rozkręciła  awanturę o to, że jej "kuba"- miś ma się z nią kąpać i ją to g.., obchodzi. Całą kąpiel w wannie beczała.

Dziś także poklóciłam się z mężem. Strasznie. Ale na pewno w słusznej sprawie. I tym razem postanowiłam sobie, że pora najwyższa strzelić focha (choć nadal mi to nie wychodzi) i nie będę się odzywać. To on może zacząć, albo choć pokazać, że chce się pogodzić (w końcu wraca o 4 z pracy i mógłby mnie przytulić do spania- bo jak jest zły to tego nie robi... ehh...)

Chciałam dzisiaj też pogadać z mamą, powiedzieć jej, że mam zły dzień, że pokłóciłam sie z mężem (Bóg mi świadkiem, że nigdy- przez całe moje życie nie pożaliłam się mamie, nie powiedziałam, że się pokłóciłam- nawet zaprzeczałam, ani nigdy nie powiedzialam, że coś mi niewychodzi, że mam okropny nastrój- nawet jak byłam dzieckiem, bo uważałam to za słabość- "jak to?! ja nie potrafię sobie poradzić ze swoimi kłopotami") i jak już chcialam zacząć... To usłyszałam jak to ona ma źle, ile musi robić, że się boi wyjechać (niby do Niemiec ma wyjechać). A ja słuchałam jak to pokorne ciele.

 

Kurczę, ostatnio wszystko mnie dobija. Chyba Bozusia miała rację to jeden z tych GORSZYCH DNI...

 

Pozdrawiam was i trzymajcie się cieplutko... Może jutro będzie lepiej?




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
primello 17 września 2012 primello napisała:

u mnie ten zly "dzien" trwa chyba od miesiaca!!! ale mialam cie pocieszyc ;) bedzie lepiej, buziaczki :**


zgłoś
bozusia 17 września 2012 bozusia napisała:

amelka nie spała w ciągu dnia, gabi od bladego świtu do nocy urządzała sajgon o wszystko ,adi narzeka na ból gardła...
nie lubię poniedziłków :(


Pokaż pozostałe komentarze 5 ›
zgłoś
Konto usunięte 18 września 2012 Konto usunięte napisała:

...bo jak już jestem wkurzona np. na męża to później zamiast polepszyć sobie jakoś humor to jeswzcze bardziej go pogarszam kłócąc się ze wszystkimi ;]


zgłoś
Konto usunięte 18 września 2012 Konto usunięte napisała:

EHHH POCIESZĘ CIE,ZE JA TEŻ MAM TE ZŁE DNI...REMONT CIĄGNIE SIE,Oliwier łobuzuje...syf wszędzie...jeszcze mnie nerki bolą tak ,ze chodzić nie moge...tez mam dość,ale trzeba isć do przodu z uśmiechem na twrarzy:-)TRZYMAJMY SIE