paździe.2

Kotowanie, czyli ksiądz ukrytym pedofilem...

dodano: 2 października 2012 przez wiolamyszka


Coś mnie trafia jak czytam, oglądam i słucham o tym co za zwyrodniały ksiądz powymyślał zabawy na kotowanie! Jak można rozdmuchać taką sprawę?! Przecież rodzice, SAME DZIECI mówią, że dobrze się bawiły, że to tylko kotowanie, że to zabawa. Wszyscy zgodnie twierdzą, że nikomu nie stała się krzywda.

Ale nie! Media robią nagonkę na księży z tego gimnazjum, robią wywiady z byłymi uczniami- skoro mają czelność zarzucać księdzu złe zachowanie, a przecież nie są niczemu winni, to czemu zasłaniają twarz, nie chcą jawnie powiedzieć co sie działo? Kurcze! W takim wypadku jak media chcą być wiarygodne w tej sprawie (a może to oni popodstawiali tych "byłych uczniów"?). Mówiła dziewczyna, że na jej kotowaniu na górnych schodach siedział ksiądz dyrektor i miała pocałować pierścień na jego dłoni, że było to dla niej poniżające, oburzające, że ksiądz ewidentnie czuł z tego przjemność! Na miłość BOSKĄ!! Przecież na tym polega kotowanie! Żeby przeszły "chrzest", lekkie "poniżenie"- bo są kotami, początkującymi. Ale to jest tak bardzo wyolbrzymione, że z takim zjawiskiem się nie spotkalam- być może za krótko żyje. Jednak wydaje mi się, że medią i społeczeństwu brakuje kolejnych afer, pedofili, krwi, itp

Do cholery jasnej! Media rozpowszechniają, że ksiadz miał posmarowane kolana bitą śmietaną, a dzieci miały to zlizywać. A wszyscy ze szkoły (łącznie z dziećmi), że ksiadz miał na kolanach piankę do golenia a dzieciaki miały w to wsadzić pyszczek! LUDZIE PRZECIEŻ ON NIE MIAŁ WYSMAROWANYCH JAJ I NIE KAZAŁ ICH LIZAĆ!

Zawsze jest możliwość powiedzenia: "NIE! NIE ZROBIE TEGO!" Zawsze moża wyjść, a jeśli mnie zmuszą?! (choć kto to zrobi przy tylu świadkach?) to wtedy rozdmuchać sprawe, zrobić aferę... (Choć jak twierdzi owa "była uczennica" ona nie mogła powiedzieć "nie", musiała- musiała, bo wszyscy tak robli i jej głupio było wyłamać się z tradycji, nie chciała być gorsza, uznana za słabą, a nie dlatego, że nie mogła- jakby stała jej sie taka krzywda, to całkowicie inaczej mówiłaby o całej sprawie- wydaje mi się, że ten co oglądał "Uwagę" to wie o czym opowiadam.)

Tworzy się w Polsce chore prawo, nowe narzucane "normy". Czy wy wiecie, że ja w świetle owych norm.. jako nauczyciel nie mam prawa zbliżyc sie do dziecka na metr? Bo taka odległość ma mnie dzielić od wychowanka!!! A co jak jakieś dziecko jest smutne? Albo chce się przytulić? A wiecie, że jak wasze dziecko "osra sie po pachy" w przedszkolu, to nie można go umyć?! Musi to zrobić sam! Bo może jestem jakimś pedofilem, zmolestuje dziecko,... A wiecie skąd to się bierze? Bo to ludzie wymyślają, rozdmuchują coś co na pozór jest naturalne! Bierze się to też stąd, że kilka osób z danej grupy społecznej, np książa, nauczyciele faktycznie coś zrobiło źle i jest afera na wszystkich, bo wtedy wszyscy księża są źli, wszyscy "mężczyźni- nauczyciele", chcą łapać za cycki młode dziewczyny. Oczywiście nie zapominajmy o takich rzeczach jak: "Wszyscy kierowcy tira, uprawiają seks z prostytutkami..". To wszystko na tym polega. Jeden zrobi, reszta winna.

Kiedy ja chodziłam do przedszkola, to wychowawczyni wręcz musiała umyć dziecko jak cos się zdarzyło, zawsze moza było się przytulić, jak dziecko nie dawało sobie rady z wytarciem pupy to można było zawołać panią, zeby pomogła. Bo od tego one są!! Przecież mają zająć się waszymi dziećmi. Ludzie!! Czy wy wiecie, że ja mając 11/12 lat przeszłam takie kotowanie!! Z tą róznicą, że miałam wsadzić buźkę w krem u dwóch osób na kolanach! Dostałam kubkiem zimnej wody prosto w twarz, kazali wskoczyć mi do wody i wyłowić gumkę, chłopcy mnie wymalowali szminką, miałam wypić "miksturę"- pasta do zębów, majonez, musztarda, sól, pieprz (oczywiscie możabyło to wypluć). I jak to wspominam? Ubawiłam się po pachy, pamiętam każdy szczegół i jakoś ani przez chwilę nie poczułam upokorzenia...

Niestety media muszą szukać nowych afer, muszą to rozdmuchać na taką skalę... A każdą nową sprawe muszą pokazać z jednego punktu- "z ich punktu".

 

Trzymajcie się! I proszę! Nie dajcie się manipulować medią! Poczekajcie aż sprawa cała się wyjaśni i pójdzcie po własny rozum i przypomnijcie jak to kiedyś było, co takiego złego jest w kotowaniu?

Prawidziwi pedofile chodzą na wolności, są wypuszczani, tyle strasznych zborodni... Chyba pora przestać doszukiwać się winnych w nauczycielach, księżach i innych ludziach. Naprawdę... Wbrew tego co mówią media, wcale tak wiele ich nie ma. I zamiast szukać "zboczeńca" w pani przedszkolance, bo dotknęła miejsca intymnego podczas mycia, to pora zaintersować się sąsiadami, którzy biją własne dzieci, czy im wolno, bo to ich?




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 3 października 2012 Konto usunięte napisała:

Również oglądałam ten reportaż w uwadze i ja osobiście jestem tym zgorszona...

Sama gdy miałam około 10 lat przechodziłam kotowanie tyle że na koloniach, musiałam na czworaka przejść po szyszkach, później czołgać się przez tunel z wodą, wpić ochydną mikstruę, zrobioną ze zlewek z obiadu plus ketchup etc. i na koniec za łapali nas za ręce i nogi i wzucali do morza na największe fale.


zgłoś
Konto usunięte 3 października 2012 Konto usunięte napisała:

Ja się czułam stasznie upokozona i mi taka foma 'zabawy' pzspozła jednie taume i nic więcej. Nie chciałabym żeb moje dziecko kiedś pzechodziło jakiekolwiek kotowanie bo dla mnie jest to beznadziejne i zupełnie zbędne.


Pokaż pozostałe komentarze 3 ›
zgłoś
bozusia 3 października 2012 bozusia napisała:

mimo ,że jestem jednak matką i bardzo negatywnie reaguję na pedofili ( powiesiłabym za jaja i obdzierała po kawałku ze skóry, polewając octem) uważam ,ze sprawę niepotrzebnie podniesiono do tej rangi, była to "tradycyjna" zabawa,a zrobione zostało wielkie HALO!!!


zgłoś
bozusia 3 października 2012 bozusia napisała:

potem słyszałam wypowiedzi osób ,ze w sumie nie mają nic przeciwko ,tylko ,żeby ksiądz nie był w sutannie i kolratce ( to w czy ma k... chodzić! ) , jest księdzem i wychowawcą
uważam ,ze zabawa była niewinna i nie ma się czego doszukiwać