kwie.16

Po kilku miesięcznej przerwie

dodano: 16 kwietnia 2013 przez wiolamyszka


No dobra... Nie było mnie tu z milion lat i wcale się nie ździwie jak znów trafi mi się taka przerwa... Co się działo?

1. Zosia ma już (ba! ponad) 2 lata. Rozmawia poprawnie- bez używania L, R. Zawidamia o wszystkich swoich potrzebach- chcę pić, chcę jeść (a jak nie chce jej się mówić, to wybiera się do kuchni do chlebaka) i (UWAGA!) "Mamo! Boli mnie główka- ooo tuu".Oczywiście o sprawności ruchowej nie mówię, bo który dwulatek usiedzi na tyłku choć minutę? Uwielbia bajki, a ostatnio poinformowała mnie, że nazywa się "Księżniczka Kades"- jak chce to może być i księżniczka ;)

Jest strasznie, cholernie dziewczęca. Nosi każdą sukienkę jaką jej wzrok ujrzy. Codziennie rano po przebudzeniu powiadamia mnie, że należy umyć ząbki i uczesać włoski: "Mamo jub kitkę!". Wszystkie lalki są kochane, karmione, przebierane. Kurczę, aż mi się wierzyć nie chce, bo ja NIGDY TAKA NIE BYŁAM! NIGDY! Nienawidziłam czesać włosów (choć siedziałam cierpliwe), sukienek nie ubirałam- zawsze miało być wygodnie "tak żebym mogła podbiec", wdrapać się na drzewo. Tak czy siak tytuł "MISS WDZIĘKU I POWABU" nienależy mi się. Zośka za to w tym wypadku jest moim całkowitym przeciwieństwem. Zawsze nienagannie ubrana, uczesana (oczywiście do momentu otwarcia się bramy na plac zabaw), ach... i te "Dzień dobji pani, dzień dobji panu!", albo w sklepie czy u lekarza "Dziękuje bajdzo", "Pjosze bajdzo"... "Mamo! Czekaj! Pomoge ci!"... Tak, tak... Jest zwykłym dzieckiem i niemiłosernie potrafi drzeć swojego ryjka na hasło: "Idź posprztaj klocki, zbieraj zabawki".. Ma swoje gorsze i lepsze dni... Z całą pewnością przechodzi swój okres buntu.

A 19 kwietnia wynki, czy przyjeli ją do przedszkola :) Przydałoby się jej kilka godzin wśród dzieciaków, bo choć wychodzimy na dwór, to innych mauchów jak na lekarstwo.

2. A ja? A ja nadal studiuję tą socjologę. Od października mam zamiar robić podyplomówkę z socjoterapii... No i od wczoraj pracuje w szkole przy ośrodku wychowawczo- opiekuńczym. Chce wam powiedzieć, że to co tam się dzieje to MEKSYK! Uczę II i III kl podstawową- jest połączona, bo i dzieciaków tylko 7! Pochodzą z różnych trudych rodzin, albo mieszkają w tym ośrodku. Codzennie słyszę Kur... Spierda.. Wkurwi.. itp itd (zapewniam was, że połowy z tych słów nawet nie znacie). Dzieciaki są wulgarne, agresywne, rzuają krzesłami, rzucają CZYM SIĘ DA.. Ciężko je opnować, ale jakoś dajemy radę i widać efekty... Dużo mi o sobie opowiedziały, np jak to się stało, że są w ośrodku, dlaczego są w takiej szkole, ale nie ma co opowiadać... Ręce opadają... Chciałabym połowę "takich rodziców" wytłuc, bo to przez nich stają się takimi ludźmi! One są naprawdę bardzo mądre, tylko mają przesrane dzieciństwo... Tak czy inaczej nikt, kto nie przbywa z takimi dziećmi nie będzie miał zielonego pojęcia jak TRAGICZNIE (bo tylko te słowo jest adekwatne) wygląda ich życie, zachowanie, nauka i te poczucie krzywdy jakie wyrządzili im rodzice, RODZICE! Nie ja- bo zabranim im sę bić czy rzucać tym krzesłem, ale właśnie rodzice, którzy ich zostawili, nie podołali wychowaniu, tego że ich bili, pili... Kochajcie swoje dzieci i stańcie na głowie, żeby nie było ani jednego powodu, żeby trafili w takie miejsce...

3. Życie prywatne... Nadal mam męża- jest sukces ;) Tu też się dzieje... Chcę kupić nowe auto, jeśli dostanę stałą posadę (choć na najbliższe parę lat, bo ta jest tylko do końca czerwca), to zamierzamy kupić mieszkanko... W tej części to mogłbym pisać i pisać i pisać... Więc kończę...

 

Życzę Wam miłego dnia i trzymajce za mnie jutro kciuki, żebym wytrzmała z moją "Zgrają potworków" :D Kurczę, jak ich nie kochać?




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
slena1986 17 kwietnia 2013 slena1986 napisała:

Witaj ponownie:D i Miłego pisania:)