Dużo się działo :) I chyba mogę powiedzieć, że jak na dzień dzisiejszy Bóg wynagrodził brak mojej pazerności i cheć pomocy :D Zacznijmy jednak od tego... Tego 10 lutego zwiesiłam serpentyny, balony :) Jak pisałam. Kicz totalny. Ale Zośce "puła opadła" :D Oczy miała jak pięć złotych, z taką radością oglądała wszytko! I ciągle pokazywała balony i...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów