Notki dla tagu:

radość

marzec22

Plac zabaw, czyli główne miejsce wydarzeń.

dodano: 22 marca, 21:14 przez wiolamyszka


Ostatnio zauważam, że moja Zosia to prawdziwe dziecko do zabaw z innymi maluchami. Zaczyna czuć się bardzo dobrze w środowisku społecznym ;) Tak bardzo martwiłam się, że nie ma kontaktu z innymi dziećmi- no jak na zlość wycieki na plac zabaw kończyły się tak, że albo dzieci nie było do zabawy, albo jak były to inni rodzice nie pozwalali się brudzić, albo nie mogły...



luty8

Moja mała artystka.

dodano: 8 lutego, 21:26 przez wiolamyszka


Chce wam przedstawić moją Zosię w całkiem innym świetle :)   Jest małą artystką...- dosłownie. Zakochała się w malowaniu. Kredkami, farbkami, ołóweczkiem też sobie maluje :D Tak! Wiem! Ma tylko rok (dobra... niecały rok), ale dlaczego nie dać takiem robaczkowi kredki czy pędzelka. Jako studentka pedagogiki wiem, że warto. A jako rodzić widzę, po mojej Zosi,...



styczeń21

Marudny dzień Zośki.

dodano: 21 stycznia, 13:56 przez wiolamyszka


Zośka ma dziś straszny dzień. Gdzie nie pójdzie to marudzi. Marudzi, bo jak idzie (na nogach) to przeszkodą jest leżacy miś, bo na podłodze leży kocyk, bo pije wodę, bo nie pije wody, bo zabawka gra, bo zabawka nie gra... Chodzi i otwiera szafę i zamyka. Nawet jak wyciagała garnki z szafki to marudziła, nawet nie bawi jej już moja szuflada z majtkami ;) Jakaś taka straszna ciapa...



styczeń18

Moja Zosia... Tak szybko się rozwija...

dodano: 18 stycznia, 22:17 przez wiolamyszka


Moja Zosia ma ostatnio straaaaaaaaaaasznie śmieszny etap :-) Chodzi za mną, skrada się i nagle rzuca się, jak siedzę to mnie przewraca i włazi, wskakuje i przy tym tak się chichodze. Ja udaję, że się bronię, a ona całuje, poklepuje a na koniec podaje mi swoją nogę do całowania ;) Ma też taki etap w którym jak się do niej podskoczy i jest "nos przy nosie" to...




Och... Pierwsze Świeta Bożego Narodzenia Zosi. Pierwsza Wigilia, pierwsze prezenty pod choinką. Pierwsza choinka. Dostała trzy miśki :D Troche pieniędzy, biedronkę na biegunach, bąka do kręcenia, psa z wkładanymi klockami, bajkę, piżamkę, pianinko do grania i słodyczę. Spróbowała barszczu, sałatki, pieroga (ruskiego), spróbowała odrobinkę śledzia, mięsko, bigosku też...



maj5

Niby pięknie, ale nie do końca...

dodano: 5 maja 2011 przez wiolamyszka


W telewizji ciągle mówią, że gdzieś w Polsce mocno sypie śnieg, a u mnie za oknem świeci słoneczko i przed sobą mam całe żółte pole od rzepaku :D Cały Szczecin jest zielony... I chciałoby mi się żyć gdyby nie ta cholerna uczelnia :/ Jestem zaganiana, nie wiem z czego mam się już uczyć... A na dodatek wyszło, że mam zapalenie po porodzie i muszę przestać karmić małą...